BASEN!

Bylam sobie dzis na basenie!
A racze w aquaparku. Mniam!
Dwie godzinki pluskania sie, biczy wodnych, jacuzzi, sauny i rwacej rzeki :D

Obudzilam sie rano i skoczylam na wage.
2 kilo w dol...
Pewnie sama woda :P
Ale i tak sie ciesze. Ogolnie ja doswiadczam wahania wagi non stop.

Dzis zjedzone:

Oparlam sie pokusie bulki z maslem co jest dla mnie nie lada wyczynem, bo wole bulke z maslem od schabowego :P
Zamiast tego zjadlam dwie kromki pełonoziarnistego pieczywa ciemnego posmarowanego lekko Masmixem!

Obiad o 17, po powrocie z basenu:
Pół piersi z kurczaka w panierce...smazone :D
Ziemniaki bez tłuszczy i sałatki!!! MNIAM.

Troszke zgrzeszylam bo zjadlam marchewke (taka jak marchewka z groszkiem tylko bez groszku).
Nie moglam sie pogodzic ze tylko dwa posilki.
Ale do spania sie nie klade pewnie przed 3 w nocy wiec, jakos to bedzie.

Jutro moze rower. Jak sie zbiore :D

Papierosow wypalilam: za duzo

Wyciagam z soba D. a za to ze ze mna poszla dostaje nagrode w postaci paczki fajek! Wiem ze to nie za dobrze ja tak rozpalac ale co tam i tak by spalila...

Główka mnie właśnie zaczęła boleć, ale pewnie zaraz mi przejdzie.

Dobranoc :D
odchudzamsie 2005-04-02 19:51:00
skomentuj (23)
hmm

Weszlam na spis blogow dziewczyn ktore sie odchudzaja.

Czytajac niektore notki plakalam. Dzewczyny dlaczego nas to spotyka?
Czemu kogokolwiek to spotyka. Za cot o kara?
Przeciez ja nie zaczelam jesc z chciwosci, jem bo zyje, zyje bo jem.

Boli mnie codziennie to ze musze chudnac. Dlaczego?
Dlaczego tak mi ciezko. Czemu nie mozna pstryknac palcami i juz. Wygladac chociaz jak przecietna szczupla kobieta. Albo chociaz taka troszke gruba?
Nie taka jak ja.

odchudzamsie 2005-04-02 01:21:31
skomentuj (7)
Sharks Tale


Smutny dzien...

Jadlam glownie makaron z porem i tunczykiem. Jutro podam wam przepis. Jest smaczny zdrowy pomimo tego ze por pobudza apetyt :)
Zjadlam oczywiscie bulke z maslem, nie potrafie sie oprzec takiej pokusie jak swieze pieczywo. Musze przekonac mame ze bez bulek da sie zyc :D
Prawie caly dzien siedzialam przed kompem...
Jutro natomiast uderzam do aquaparku. HURRA!!!
Caly dzien bede sie pluskac i zjezdzac na zjezdzalniach do wody.. plusk!

Ostatni posilek dos o 18.50
Oby tak dalej...

odchudzamsie 2005-04-02 00:23:48
skomentuj (0)
31.03.2005

Waga o 7.00: 121 kg... ide sie zabic


10.00 mix sałatek różnych
15.40 jabłko
17:15 ziemniaki z tluszczem
18:45 bulka i 4 kanapki z poledwica


22:53 jakos sie trzymam :D

Moze dzis nie dalam z siebie wszytskiego ale i tak jestem zadowolona. Przerywam marazm dnia codziennego.
Cała droge z uczelnie przebylam na piechote. I wogole troche sobie dzis pochodzilam. Na dodatek kolo 20.30 wyciagnelam przyjaciolke do supermarketu zeby nie siedziec w domu i nie ćmić fajek...
Do knajpy przeciez nie pojde, bo pizza, frytki i inne smakolyki. A ja na wodzie od 19.
Powinnambyla wypic chociaz 1,5 litra dzis ale naprawde nie moglam.

Oprocz spacerkow nie za duzo ruchu.
Mi jest po prostu z moja waga bardzo ciezko sie poruszac. Na dodatek wciaz chodze niewyspana. Byle do pozniedzialku i na basen!!!!

odchudzamsie 2005-03-31 22:56:20
skomentuj (1)
Postanowienia?

Kilka postanowien i stwierdzen na poczatek.
Ja nie chden "na okazje" tzn. nie bede stosowac diet jako takich.
Ja chcialabym zmienic styl zycia.
Oczywiscie nie zrobi wszytskiego na raz. Zbyt ciezko...
Jednak mam kilka postanowien.
1. Nie jesc slodyczy. Wiem ze nie od razu mi sie uda bo jestem od nich uzalezniona.
2. Nie jesc po 19. To bedzie dead line. Kuchnia zamknieta.
3. Klasc sie spac wczesniej. Tzn. NIE o 3 w nocy.
4. Wiecej sie ruszac. Rowerek w domku i na dworze, basen ktory przeciez uwielbiam, hantelki dla cwiczen rak, brzuszki kobiece.
5. Wiecej owocow i warzyw. Orzechow - dieta antycellulitisowa. Swiezych sokow. Jogurtuow.
6. Mniej smazonych rzeczy.
7. Wiecej usmiechu. Chociaz usmiecham sie prawie zawsze. Zauwazylam jednak ze kiedy ludzie chudna traca radosc zycia. Chyba wolalabym byc gruba :P
8. RZUCIC PALENIE!!! (ale to jeszcze nie teraz, ale w najblizszej przyszlosci)

Na razie tyle. Bylabym z siebie dumna gdyby mi wyszlo nawet kilka pierwszych przez chocby tydzien. Jak dotad mi sie nie udawalo :D Trzymajcie dalej za mnie kciuki.

odchudzamsie 2005-03-30 22:20:29
skomentuj (0)
 

Nie skladam sobie obietnic bo za wiele z nich zlamalam.
Nie chce oszukiwac siebie samej. Chce schudnac.
Nie przechodze na diete cud.
Postanawiam o siebie zadbac. Kiedys trzeba a 23 lata i waga 115 kg (przey wzroscie 157) to chyba najwyzsza pora.
Nie chyba ale na pewno.

Jestesmy po swietach wiec nie ma wymowek. To co ze srodek tygodnia? Damy rade!
odchudzamsie 2005-03-30 10:25:37
skomentuj (7)

Cosik o mnie

Moje BMI:48

Moja idealna waga: 53.54 kg

Ksiega...

Obsesja?
Idealna waga?

Czytam sobie i kibicuje:
Fat Lady Imponujace
Buntowniczka
Cierpliwość


2005
kwiecień
marzec